# Co to jest AI slop i czy szkodzi widoczności firmy

> AI slop to treść generowana maszynowo niskim nakładem i w dużej ilości, bez weryfikacji przez człowieka, a widoczności firmy szkodzi znacznie mniej, niż sugerują nagłówki. Merriam-Webster, który uznał „slop” słowem roku 2025, definiuje go jako cyfrową treść niskiej jakości wytwarzaną zwykle masowo przez sztuczną inteligencję. Skala produkcji jest realna: w próbie 55 400 artykułów z Common Crawl udział tekstów głównie maszynowych sięgnął w pierwszym kwartale 2026 blisko połowy. Dystrybucja wygląda inaczej — w odrębnym badaniu tej samej firmy treści maszynowe stanowiły 14 procent wyników Google i 18 procent cytowań ChatGPT.

Autor: Robert Marczyński · Opublikowano: 2026-09-01 · Aktualizacja: 2026-09-01
Kanoniczny URL: https://ekspertodsztucznejinteligencji.pl/odpowiedzi/co-to-jest-ai-slop

Krótka odpowiedź: AI slop to treść wygenerowana maszynowo niskim nakładem pracy i w dużej ilości, której nikt nie sprawdził przed publikacją. Nazwa pochodzi od angielskiego słowa oznaczającego pomyje. Merriam-Webster uznał „slop” słowem roku 2025 i zdefiniował jako cyfrową treść niskiej jakości, wytwarzaną zwykle masowo przez sztuczną inteligencję.

Po polsku termin funkcjonuje bez ustalonego tłumaczenia; spotyka się „szlam AI”, „pomyje” i „papkę AI”, ale w praktyce branżowej mówi się po prostu „slop”.

## Skąd wziął się termin

Słowo zaczęło opisywać treści maszynowe w 2024 roku. Nagłośnił je w maju 2024 brytyjski programista Simon Willison, ale zasługi nie przypisuje sobie: kredytuje użytkownika serwisu X piszącego pod pseudonimem deepfates, który postawił analogię do spamu. Willison dorzucił własną definicję: treść generowana bezmyślnie i wpychana komuś, kto o nią nie prosił.

Do słowników trafiło półtora roku później. Merriam-Webster ogłosił wybór 15 grudnia 2025. „Slop” wyprzedziło między innymi „performative”, „gerrymander” i „tariff”. Amerykańskie Towarzystwo Dialektologiczne wybrało to samo słowo 9 stycznia 2026, w trzydziestym szóstym dorocznym głosowaniu.

Definicja słownikowa opisuje dwie cechy naraz: niską jakość i masowość. Ta druga waży więcej, bo odróżnia slop od zwykłego słabego tekstu. Słaby tekst pisze jedna osoba raz; slop powstaje seriami, bo produkcja kosztuje tyle co nic.

## Ile go jest naprawdę

Tu zaczyna się część, w której liczby rozjeżdżają się z nagłówkami.

Firma Graphite przeanalizowała w 2026 roku **55 400 losowych anglojęzycznych artykułów** z archiwum Common Crawl, opublikowanych między styczniem 2020 a marcem 2026. Każdy tekst przepuszczono przez trzy detektory (Pangram, Copyleaks i GPTZero), uśredniając wyniki. Każdy detektor miał własną regułę zaliczenia: dla dwóch przewagę fragmentów maszynowych nad ludzkimi, dla GPTZero także werdykt „mieszany”.

Wynik: **49,9 procent w pierwszym kwartale 2026**, po 50,9 procent kwartał wcześniej. Przez pięć kwartałów wskaźnik utrzymuje się blisko połowy, zamiast dalej rosnąć.

To nie to samo co „połowa internetu”. Badanie objęło artykuły anglojęzyczne spełniające określone filtry, bez polskiego internetu. Poziom pewności: średni. Detektory mają zadeklarowane wskaźniki fałszywych rozpoznań poniżej dwóch procent, ale to deklaracje dostawców, a przy skali pięćdziesięciu tysięcy tekstów nawet taki margines przesuwa wynik o setki artykułów.

## Dlaczego slop prawie nie szkodzi widoczności w wynikach

Najciekawsze jest jednak drugie badanie tej samej firmy, o dystrybucji zamiast o produkcji. Na 31 493 frazach, na pierwszych dwóch stronach wyników Google zebranych w czerwcu 2025, treści maszynowe stanowiły **14 procent wyników Google i 18 procent cytowań ChatGPT** — przy około połowie udziału w nowych publikacjach. Strony pisane przez ludzi zajmowały przy tym pozycje istotnie wyższe.

To pomiar innym narzędziem (jeden detektor, Surfer) i w innym oknie czasowym niż dane o produkcji, więc zestawienie obu liczb jest orientacyjne, nie ścisłe.

Znaczy to, że filtry działają. Slop zalewa serwery. Kanał, w którym decyduje się widoczność firmy, zostaje względnie suchy, więc obawa przed maszynową konkurencją wypychającą kogoś z wyników jest źle ulokowana.

Znaczy to również coś mniej wygodnego. Skoro filtry odsiewają treść rozpoznaną jako maszynowa, to publikowanie takiej treści u siebie nie jest neutralne. Kary za to nie ma. Jest zmarnowany zasób: strona, której nikt nie zacytuje, nie pracuje. To ta sama mechanika, którą opisuję przy [wyborze źródeł przez modele](/blog/jak-modele-ai-wybieraja-zrodla) — cytowana jest treść wnosząca informację, której nie ma gdzie indziej.

## Slop a pisanie z pomocą AI

To rozróżnienie decyduje o tym, czy artykuł jest o czymś praktycznym, czy o straszeniu.

Slop opisuje **sposób powstania, nie narzędzie**. Masowość, niski nakład, brak weryfikacji. Tekst, w którym człowiek postawił tezę, sprawdził liczby u źródła i wyciął to, czego nie potwierdził, nie należy do tej kategorii, choćby model napisał pierwszą wersję.

Badanie Graphite mówi to wprost w ograniczeniach: nie oceniało treści redagowanych przez człowieka po szkicu maszynowym, bo tej kategorii detektory nie rozpoznają. Cała statystyka opisuje więc teksty puszczone bez redakcji, co jest kategorią węższą niż „udział AI w pisaniu”.

## Po czym poznać slop

Piszę teksty z udziałem modeli i sprawdzam je pod tym kątem. Powtarzalne sygnały dotyczą statystyki całego tekstu:

- **Jednolita kadencja.** Wszystkie akapity podobnej długości, wszystkie zdania podobnej budowy. Człowiek pisze nierówno: raz zdanie na pół akapitu, raz cztery słowa. Zmierzyłem to na własnym korpusie 63 tekstów i 1016 akapitów: przy średniej długości akapitu 41,8 słowa mediana rozrzutu wewnątrz jednego tekstu wynosi 17,7 słowa. Tekst, w którym ten rozrzut spada do kilku słów, jest wart sprawdzenia.
- **Gęstość ozdobników przy braku konkretów.** Dużo przymiotników wartościujących, mało dat, nazw i liczb.
- **Liczby bez adresu.** Procent bez podanego badania, próby i daty pomiaru. Najczęstszy pojedynczy sygnał.
- **Powtarzana konstrukcja.** Ta sama figura retoryczna wracająca co kilka akapitów, najczęściej „nie X, ale Y”.
- **Szablon w metadanych.** Opisy wszystkich podstron zbudowane według jednego wzoru.
- **Źródła, które nie mówią tego, co im przypisano.** Najpewniejszy test: kliknij w przypis i poszukaj cytowanej liczby. Jeśli jej tam nie ma, reszty można nie sprawdzać.

Ostatni punkt wymaga jednego kliknięcia i wyłapuje więcej niż wszystkie detektory razem, bo dotyczy rzeczy, której model nie potrafi sfałszować: zgodności z dokumentem, który stoi pod adresem.

## Co to znaczy dla firmy

Trzy rzeczy praktyczne.

**Nie zaczynaj od strachu przed konkurencją.** Dane pokazują, że maszynowe artykuły trafiają do kanału odpowiedzi kilkakrotnie rzadziej, niż wynikałoby z ich udziału w produkcji. Walcz o powód, dla którego ktoś ma zacytować akurat Ciebie. Miejsce w zalewie jest bezwartościowe.

**Sprawdź własne treści, zanim sprawdzi je ktoś inny.** Jeśli publikujesz seriami z generatora, przejdź listę sygnałów wyżej. Koszt jest reputacyjny: w badaniu Sprout Social z marca 2026 połowa osób z pokolenia Z zablokowała albo przestała obserwować markę lub twórcę, których treści wyglądały na maszynowe. Poziom pewności: średni. Badanie zamówiła firma sprzedająca narzędzia do mediów społecznościowych, a próba obejmowała 2250 osób z USA, Wielkiej Brytanii i Australii, bez danych polskich.

**Oznaczaj to, co wygenerowane.** Od 2 sierpnia 2026 obowiązek oznaczania treści generowanych maszynowo wynika z art. 50 AI Act, a szczegóły rozpisałem w osobnej odpowiedzi o [oznaczaniu treści AI](/odpowiedzi/jak-oznaczac-tresci-ai). Slop pozostaje kategorią publicystyczną, nie prawną. Samo oznaczanie jest jednak tym, czego odbiorcy oczekują od marek najczęściej: w badaniu Sprout Social publikowanie treści maszynowych bez wyraźnej etykiety zajęło pierwsze miejsce na liście rzeczy, których konsumenci chcą, by marki zaprzestały w 2026 roku.

## Najczęstsze pytania

**Czym slop różni się od tekstu napisanego z modelem?**

Sposobem powstania, nie użytym narzędziem. O slopie decyduje masowość, niski nakład pracy i brak weryfikacji przed publikacją. Redakcja przez człowieka wyprowadza tekst z tej kategorii, choćby pierwszą wersję napisał model. Warto wiedzieć, że detektory tego rozróżnienia nie robią: badanie Graphite z 2026 roku wprost wyłączyło ze swojej próby teksty redagowane po szkicu maszynowym, bo nie potrafi ich rozpoznać żaden z użytych detektorów.

**Ile treści w internecie to AI slop?**

Dokładnej liczby nikt nie zna, bo mierzy się próbki, a nie internet. Najszersza publiczna próba to 55 400 anglojęzycznych artykułów z Common Crawl, w której udział tekstów głównie maszynowych wyniósł w pierwszym kwartale 2026 blisko połowę i utrzymuje się na tym poziomie od pięciu kwartałów. Polskiego internetu nikt tak nie zmierzył. Nagłówki o „ponad połowie internetu” rozciągają ten wynik na całą sieć, czego badanie nie obejmowało.

**Czy AI slop wypycha moją firmę z wyników wyszukiwania?**

Rzadziej, niż się sądzi, bo filtry po stronie wyszukiwarek i asystentów działają. Graphite sprawdził to na 31 493 frazach: do wyników Google trafiało 14 procent takich treści, do cytowań ChatGPT 18 procent. Produkcja i dystrybucja rozjeżdżają się więc kilkakrotnie, a strony ludzkie zajmują dodatkowo wyższe pozycje. Koszt slopu przenosi się więc na zaufanie odbiorców, a nie na ranking.

**Po czym poznać, że tekst jest slopem?**

Po statystyce całego tekstu. Sygnały to jednolita długość akapitów i zdań, gęstość ozdobników przy braku konkretów, liczby bez podanego badania i daty pomiaru, powtarzana co kilka akapitów ta sama figura retoryczna, opisy podstron budowane według jednego szablonu oraz źródła, które nie mówią tego, co im przypisano. Ten ostatni test jest najpewniejszy i wymaga jednego kliknięcia: jeśli w przypisie nie ma cytowanej liczby, reszty można nie sprawdzać.


## Źródła

- Merriam-Webster — „slop” słowem roku 2025 (ogłoszenie 15.12.2025; definicja: cyfrowa treść niskiej jakości wytwarzana zwykle masowo przez AI; strona odrzuca żądania automatyczne, treść potwierdzona relacją PBS NewsHour): https://www.merriam-webster.com/wordplay/word-of-the-year
- American Dialect Society — 2025 Word of the Year Is „Slop” (głosowanie 9.01.2026, ponad 300 uczestników; „AI slop” było nominowane już w 2024): https://americandialect.org/2025-word-of-the-year-is-slop/
- Graphite — AI Now Writes as Many Online Articles as Humans Do (55 400 artykułów z Common Crawl, I 2020–III 2026, detektory Pangram, Copyleaks i GPTZero; 49,9 proc. w I kw. 2026): https://graphite.io/five-percent/research/ai-now-writes-as-many-online-articles-as-humans-do
- Graphite — How Does AI-Generated Content Perform in Search and Answer Engines? (X 2025; 31 493 frazy, pierwsze dwa SERP-y Google z VI 2025, detektor Surfer; 14 proc. wyników Google i 18 proc. cytowań ChatGPT to treści maszynowe): https://graphite.io/five-percent/research/ai-content-in-search-and-llms
- Sprout Social — Q1 2026 Pulse Survey (25.03.2026; próba 2250 użytkowników mediów społecznościowych z USA, Wielkiej Brytanii i Australii, pomiar 5–9.02.2026, wykonawca Glimpse): 56 proc. widuje AI slop często lub bardzo często, 50 proc. pokolenia Z zablokowało z tego powodu markę lub twórcę: https://sproutsocial.com/insights/press/social-media-is-now-the-top-source-for-breaking-news-new-sprout-social-research-finds/
- Simon Willison — Slop is the new name for unwanted AI-generated content (8.05.2024; nagłośnienie terminu, autorstwo przypisane użytkownikowi deepfates): https://simonwillison.net/2024/May/8/slop/
