Przejdź do treści
thinkingRobert Marczyński · Ekspert od sztucznej inteligencji

Wdrożenie AI w firmie

Prowadzę wdrożenia AI w firmach jako projekty biznesowe z jedną mierzalną liczbą do poprawienia. Od wyboru procesu i audytu danych, przez projekt i budowę rozwiązania, po pilotaż z nadzorem człowieka i przekazanie do utrzymania.

Dla kogo

Dla firm, które zidentyfikowały konkretny proces do usprawnienia i chcą go zamknąć jako projekt z mierzalnym wynikiem, a nie prowadzić bezterminowej eksploracji możliwości AI.

Typowe punkty wyjścia: zespół obsługi klienta tonie w powtarzalnych zapytaniach; wiedza firmowa jest rozproszona i pracownicy tracą czas na jej szukanie; dokumenty przychodzące są przepisywane ręcznie do systemu; sprawy proste i złożone trafiają do tej samej kolejki.

Jak prowadzę wdrożenie

Wdrożenie prowadzę w siedmiu etapach, z których każdy ma sprawdzalny produkt końcowy i warunek przejścia dalej. Pełny opis etapów z czasem trwania i ryzykami znajdziesz na stronie wdrożenie AI krok po kroku.

Trzy zasady, które odróżniają ten sposób pracy:

Miara przed startem

Projekt zaczyna się od zmierzenia stanu obecnego. Jeśli procesu nikt dziś nie mierzy, pierwszym zadaniem jest pomiar. Bez punktu odniesienia nie da się później wykazać efektu i dyskusja o wyniku sprowadza się do wymiany wrażeń.

Nadzór człowieka na start

Pierwsza wersja rozwiązania podpowiada pracownikowi, zamiast działać samodzielnie. Nadzór zdejmujemy stopniowo, w miarę jak dane z pilotażu potwierdzają jakość. To wolniejsza droga do pełnej oszczędności i znacznie tańsza droga do rozwiązania, które zostaje w firmie.

Utrzymanie przypisane imiennie przed zamknięciem projektu

Wdrożenie bez wskazanego właściciela utrzymania degraduje się w ciągu kilku miesięcy, nie dlatego, że technologia się psuje, tylko dlatego, że firma się zmienia, a baza wiedzy nie.

Co dostajesz

  • Zmierzony stan obecny procesu i zdefiniowaną miarę sukcesu z wartością docelową.
  • Raport z audytu danych: gdzie leżą, w jakim są stanie, co wymaga uporządkowania przed budową.
  • Projekt rozwiązania z opisem przepływu, listą integracji i listą rzeczy, których rozwiązanie robić nie będzie.
  • Działające rozwiązanie, przetestowane na danych rzeczywistych, nie na przykładach wymyślonych na potrzeby demonstracji.
  • Wyniki pilotażu: odsetek odpowiedzi zaakceptowanych bez zmian, lista przypadków brzegowych.
  • Dokumentację utrzymania i przeszkolonego właściciela po stronie firmy.

Czego nie robię

Nie prowadzę wdrożeń bez zdefiniowanej miary efektu. Nie rekomenduję narzędzia przed analizą procesu. Nie wyceniam oszczędności przed audytem danych. Nikt nie zna tej liczby, zanim nie sprawdzi, w jakim stanie są firmowe dokumenty i systemy.

Jeśli po audycie danych okaże się, że proces nie nadaje się do automatyzacji w zakładanym zakresie, powiem to wprost i wskażę, co trzeba zmienić, żeby się nadawał.

Zanim się odezwiesz

Przygotowanie trzech rzeczy skraca rozmowę i podnosi jakość wyceny: nazwa jednego konkretnego procesu, liczba opisująca jego dzisiejszy koszt lub czas oraz uczciwy opis stanu danych. Jeśli tych rzeczy nie masz, zacznij od audytu gotowości AI albo od strony od czego zacząć wdrożenie AI.

Najczęstsze pytania

Ile trwa wdrożenie AI w firmie?
Pojedynczy proces: od 9 do 20 tygodni od decyzji do uruchomienia produkcyjnego. Rozstrzał wynika przede wszystkim z etapu audytu danych i z liczby systemów, do których trzeba się podłączyć. Sama budowa rozwiązania to zwykle 2–6 tygodni.
Czy wdrożenie obejmuje też szkolenie zespołu?
Tak, i nie jest to dodatek. Wdrożenie, po którym zespół pracuje po staremu, jest wdrożeniem nieudanym niezależnie od jakości technicznej rozwiązania. Przekazanie obejmuje przeszkolenie osób korzystających i wskazanie imiennego właściciela utrzymania.
Co jeśli okaże się, że wdrożenie nie ma sensu?
Etap audytu danych kończy się rekomendacją, która może brzmieć „nie wdrażać w tym zakresie”. To jest dopuszczalny i rozliczalny wynik pracy. Tańszy niż wdrożenie, które nie zadziała. Warunki takiego zakończenia ustalamy w umowie przed startem.
Czy pracujecie z firmami, które nie mają działu IT?
Tak. Warunkiem nie jest dział IT, tylko osoba po stronie firmy, która zna automatyzowany proces w szczegółach i ma na projekt kilka godzin tygodniowo. Brak takiej osoby jest realną przeszkodą; brak działu IT zwykle nie jest.

Powiązane

Masz konkretny proces do omówienia?

Napisz, jaki to proces i ile razy w miesiącu się powtarza. Odpowiem, czy nadaje się do automatyzacji, również wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie warto”.